Ciekawe kto zostanie piłkarzem roku w Polsce w 2010 roku… Myślę, że kandydatów można obstawić w ciemno już teraz. Wątpię, aby tacy piłkarze jak Wojciech “jestem zajebany” Łobodziński czy Maciej “kopnąłem w wentyl” Iwański nagle eksplodowali talentem i nas zaskoczyli. Kandydatów jest, moim zdaniem, pięciu. 2 bramkarzy, pomocnik i dwóch napastników: Kuszczak, Boruc, Błaszczykowski, Jeleń i R. Lewandowski. To oni są najpoważniejszymi kandydatami, ale chciałbym jeszcze napisać o czterech, którym będę kibicował bardzo mocno, ale wątpię by mieli szanse.
Tomasz Kuszczak - jeżeli chodzi o potencjał to najlepszy polski bramkarz. Jego refleks i możliwości wybrony na linii są niesamowite, porównywalne z Casillasem czy Buffonem. Brakuje mu jeszcze trochę pewności na przedpolu, koncentracji i słabiej gra nogami. Pierwszą i drugą niedogodność można wytłumaczyć rzadkimi występami, natomiast nad trzecim czynnikiem powinien popracować. Ostatnio zaczął grać częściej. Przestał popełniać “gafy” i wygląda lepiej na przedpolu. Jest liczącym się (!) zawodnikiem jednego z najlepszych klubów świata. Jeżeli sir Alex nadal będzie go ustawiał jako pierwszego bramkarza to Tomek jest murowanym faworytem do zgarnięcia wszystkich możliwych nagród w Polsce. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Smuda stawia na niego. Jeżeli po raz kolejny Ferguson będzie wolał innego to Tomek musi obniżyć swoje wymagania finansowe i ukrócić trochę ambicję i regularnie GRAĆ w średniaku Premiership. Życzę mu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że powiedzie mu się w ManU.
Artur Boruc - Tu wszystko zależy od Kuszczaka. Jeżeli Tomek będzie w wysokiej formie i będzie grał to Artur w reprezentacji będzie grzał ławę. Nikt nie wie jakie jest prawdziwe podejście Franza do Artura, ale nikt nie ma wątpliwości, że to jeden z naszych najlepszych piłkarzy w ostatniej dekadzie. Też powinien zmienić wreszcie klub, na mocniejszy, aby wyzwolić w nim wolę rywalizacji.
Jakub Błaszczykowski - Ciekawy zawodnik. Szybki, przebojowy, dobry drybling. Lubiany w Dortmundzie, co też nie jest bez znaczenia. On w formie decyduje o obliczu polskiej reprezentacji. Jeżeli ominą go kontuzje, a jego drużyna utrzyma się w dobrej formie to możemy wszyscy mieć z niego ogromny pożytek.
Ireneusz Jeleń - Kolejny “glassman” w reprezentacji. Podobne, jak w przypadku Kuby atuty, do tego niezła skuteczność. W lecie pewnie zmieni klub na trochę mocniejszy. Przyda nam się taki napastnik w reprezentacji. Nie jest to zawodnik na miarę Juventusu (!), ale Udinese… czemu nie? Irek życzymy mocnych kolan i niebolących pleców!
Robert Lewandowski - Ogromny potencjał. Jedyny polski napastnik potrafiący przyjąć piłkę pod kryciem, obrócić się i strzelić lub podać. Niestety, musi zmienić drużynę, aby się rozwijać. Miejmy nadzieję, że Cezary Kucharski nie rzuci go od razu na głęboką wodę. Słaby klub ligi niemieckiej, może liga holenderska lub szkocka byłyby na początek idealne dla niego. Atak reprezentacji Lewandowski - Jeleń? To byłoby ciekawe i myślę, że skuteczne rozwiązanie. Jeżeli zmieni klub, szybko się tam zaaklimatyzuje i będzie strzelał bramki to może wygrać tegoroczny plebiscyt.
A teraz czwórka, która może zamieszać: Rybus, Obraniak, Smolarek oraz Kosowski.
Maciej Rybus - bardzo perspektywiczny. Wierzy w niego Smuda. Patrząc na bardzo słabą konkurencję na lewym skrzydle w reprezentacji ma szansę zostać tam na dłużej. Szybki, potrafiący uderzyć. Szkoda, że nie grzeszy inteligencją.
Ludo Obraniak - technicznie najlepszy w Polsce. Najbardziej wszechstronny (lewe skrzydło, defensywny i ofensywny pomocnik, świetnie wykonuje stałe fragmenty). Zmienia klub i jestem bardzo ciekawy na jaki, jeżeli mu się powiedzie to może wszystkich zaskoczyć ogromem swoich umiejętności.
Ebi Smolarek - wygrał ten plebiscyt już kilka razy. Ma najlepszy instynkt strzelecki. Widać też, że nie uczył się grać w piłkę w Polsce. Półroczne bezrobocie nie pomoże mu w szybkim powrocie do formy.
Kamil Kosowski - chyba już trochę za stary. Ale to właśnie on może pokrzyżować plany Rybusowi w zostaniu etatowym lewym pomocnikiem reprezentacji. Ja mu bardzo kibicuję, choćby po to, żeby zagrał na nosie Wiśle Kraków, która potraktowała go, jak młokosa.
To chyba tyle. Czekam na Wasze głosy, co myślicie o całej sprawie, czy się zgadzacie czy macie inne typy.