Giggs, Ryan Giggs
Gdybym miał w kilku słowach opisać Ryana Giggs’a to powiedziałbym: genialny, niedoceniany, ulubieniec Fergusona. Zaczynał jako typowy lewoskrzydłowy na Wyspach. Szybki, efektywny drybling, dobra wrzutka. Wyróżniało go jednak od innych “typowych skrzydłowych”, takich jak Damien Duff, Arjen Robben czy Marc Overmars to, że zawsze bardzo dużo widział na boisku oraz świetna technika(nie tylko dryblingu, ale również bardzo dokładne podania, dobre uderzenie). Dlatego im jest starszy, tym częściej grywa w środku pola. Stanowi o sile Manchesteru United, czyli jednej z najlepszych drużyn ostatnich dwudziestu lat. Ryan gra tam w pierwszej drużynie nieprzerwanie od 1991roku! Patrząc na jego styl gry,szczególnie kiedyś(szybkie starty, bardzo dużo biegania), jasne jest, że gdyby nie wspaniałe i profesjonalne prowadzenie się nie dałby rady tak długo grać na najwyższym poziomie bez kontuzji. Ryan zdobył wszystko co możliwe w piłce klubowej. Utrzymuje się w niesamowitej formie nadal, pomimo tego, że ma już 36lat! Dla Czerwonych Diabłów zagrał ponad 800spotkań! W tym sezonie zaliczył już ponad 10asyst i do tego ta najważniejsza dająca wspaniałą okazję Owenowi na bramkę na 4:3 przeciwko ManCity na Old Trafford. Dla kibiców ManU to WAŻNA asysta. Oczywiście to, że Ryan nadal może być taki dobry jest w dużej mierze zasługą Sir Alexa, ponieważ gdy trzeba oszczędza go. Dlaczego jest moim zdaniem niedoceniany(pierwszy raz nagrodę za najlepszego zawodnika miesiąca Premier League dostał dopiero w zeszłym roku)? Tacy piłkarze nie są nagradzani w pojedynczych konkursach, tylko kochają ich trenerzy. Oni nie wyróżniają się jednym cudownym zagraniem, tylko przez kilka lat grają to samo. Innym czynnikiem wpływającym na niewyróżnianie Giggsa może być brak możliwości pokazania się w reprezentacji(nigdy nikt nie był w stanie pomóc mu w awansie do wielkiej imprezy).
Dla mnie jest to postać kultowa i myślę, że gdyby nie to, że wybrał reprezentację Walii zamiast Anglii to moglibyśmy dzisiaj wymieniać go jednym tchem obok Ronaldo, Zidane’a, Ronaldinho czy Messi’ego.
Komentarze (2)